List Do J. L. Borgesa w sprawie opowiadania: „Deutsches Requiem“

Do Jorge Luis Borges’a w sprawie opowiadania ze zbioru Alef „Deutsches Requiem”

Drogi Panie Borges,

Pisze ten list, w zaświaty, w celu złożenia skargi, zażalenia, jako wyraz protestu.

Składam Litery, gdyż demonstracje uliczne w deszczowej pogodzie, nieraz kończą się kaszlem na który nie mogę sobie pozwolić.

Nie należy tak przeszkadzać panie Borges w jedzeniu Makaronu!

Taki pyszny to był Makaron! Rureczki z wczorajszej kolacji, przysmażone z czosnkiem, polane świeżą zielonkawą oliwką, posypane pieprzem i parmezanem pokrywającym niczym świeży śnieg wszelkie niedoskonałości potrawy.

To Pan! Wyrwał mnie z chwili rozkosznego przeżuwania, medytacji uważności.

To Pan! Pozbawił smaku parmezan! To Pan! Sprawił że me gardło, zapragnęło nie połykać, lecz wypluwać i rzygać krzyk.

Pan kłamie, wymyśla bzdury!

My dobrze znamy historie i wiemy ze naziści byli w gruncie ofiarami przemocy, maszyny propagandowej, oraz najniższych ludzkich instynktów! Dobrze znamy ich błędy!

Zło jest i pozostanie złem! Jak śmie Pan to podważać! Mylić pojęcia!

Jak mógł Pan napisać tak niepotrzebne nikomu opowiadanie!?!

Wszelka przeszłość ani przyszłość nie istnieje! Jest tylko TU i TERAZ. Wszystko inne to Natura rzeczy. Jesteśmy Naturą a Natura jest dobra! Co było, to było i było widocznie konieczne! Odmienny jest los myszy od losu sokoła, gdyż różną jest ich natura.

A Natura to ziemia, nasza Planeta, nasza Matka.

TERAZ jest dobre, TERAZ mamy racje i nie jest istotne, jakie głupoty popełniamy. Lecz TO, że stajemy się mądrzejsi i bogatsi o TO doświadczenie! TERAZ jesteśmy dzięki TEMU lepsi od tych, co głupot nie popełniali. Głupoty owe bowiem, nauczyły nas skruchy i uszlachetniły nasze serca!

Jakże marni są ci, którzy nie popełnili żadnych poważniejszych zbrodni! Biedni! Niedoświadczeni!!

Pomyśleć tylko, że wszelkie haniebne czyny jeszcze stoją przed nimi. Liczy się Teraz! Ten mój makaron. Ten parmezan!

Tak! Mam racje!

Uczę się uważności i zgodnego z naturą życia. Z wielkim trudem trenuję poruszanie szczękami, świadomie ślizgając język po maleńkich rowkach makaronu. Wiele pracy i dyscypliny kosztowała mnie nauka uważnego kosztowania podczas spożywania posiłku. Istnieje tylko TERAZ, nigdy nie kiedyś. Czuje jak to, co teraz dostrzegam, czyni mnie lepszą od innego motłochu, niszczącego planetę i depczącego po prawach człowieka.

Tylko ten, kto doświadczył to WIĘCEJ, może być przywódcą, przy sprawach tak ważkich jak ratowanie planety!

Tak! TERAZ jestem JA,

mój makaron i moja misja społeczna. Mój nowy międzynarodowy projekt muzyczny o wsłuchiwaniu się w słowa „ochrona różnorodności gatunków“. Ja i mój kolektyw artystyczny, angażujemy sie przeciwko wszelkim niedoskonałościom społecznym. Muszę się pochwalić że momentalnie mamy dużo środków finansowych, gdyż udało mi się zaangażować do Teamu wspaniałych artystów: lesbijską Dyrygentkę, czarnego kompozytora, tradycyjnie śpiewającą Mongołkę, arabską tancerkę i izraelskiego tancerza. Planujemy odtworzyć na scenie pierwotny las, przybliżając go publiczności, wzbudzając miłość do natury i chęć do rezygnacji z własnej wolności i egoizmu, dla ratowania matki ziemi. Mam Jednak problem z oprawą plastyczną. Co prawda sztuczne drzewa papierowe z Ikei i masy brązowego extra ekologicznie wyglądającego papieru zostały zakupione, to jednak nasza Scenografka okazała się egoistyczną zdzirą, narażającą tysiące ludzi na ten paskudny Lockdown i – co gorsza – śmierć! No cóż. Kretynka nie chce się szczepić, więc sama jest sobie winna, że muszę z niej zrezygnować. Oczywiście ze szkodą dla zespołu, gryz dziewczyna miała w sobie wiele pozytywnej energii, która bardzo jest potrzebna w pracy kolektywnej. Tak to już jest, że wyższe cele wymagają ofiar, nie da się mieć wszystkiego. Nie ma miejsca w społeczeństwie na tak straszny egoizm i głupotę. Ciesze się, że mieszkam w kraju, który potrafi udźwignąć całą Europę! Nie byłoby tu tak dobrze gdyby nie przestrzeganie prawa, pewien porządek i przede wszystkim — wyższą świadomość i mądrość.

Prawdopodobnie wynika to z języka. Języka filozofii, muzyki i oczywiście techniki! Ah! Jakie samochody, silniki! Piękno designerskie w połączeniu z perfekcyjną funkcjonalnością! Ciesze się, że mieszkam w tym lepszym kraju. Może to trochę dziwnie brzmi ze tak otwarcie o tym pisze, ale jednak tak jest, na szczęście miała miejsce ta druga wojna i zmusiła ten Kraj do tych jakże koniecznych błędów! Co prawda, perfekcyjnie jeszcze nie jest, gdyż niczym wrzód na dupie rośnie w kraju neonazizm i antyszczepionkostwo (Tak naprawdę to niemalże jedno i to samo — Teorie spiskowe!) Na szczęście jednak ja wiem, że mam racje i że większość narodu nie ma tych absurdalnych lęków i kompleksów i po prostu wie, że jest lepsza. Tzn. bardziej doświadczona, po prostu dojrzalsza!

Panie Borges, sam pan widzi, jak bardzo mi pan przeszkodził! Na szczęście, myśl o wychowawczej roli sztuki dla społeczeństwa i przyszłych pokoleń, przywołuje mnie do porządku! Do bycia w TERAZ, a nie kiedyś.

Proszę Pana o odszkodowanie, za zaburzenie mojej pracy. Za ścisk w sercu, w oczach oraz gardle. Za ta okropnie nieprzyjemną energię płynącą z Pańskich słów.

Nie potrzebujemy starych tematów. Mamy Demokracje, która rządzi prawem i przepisami! Mamy prawa człowieka w konstytucji! Umiemy ich przestrzegać.

Prawo:

ochrona słabych,

zbawienie świata,

narzędzie sprawiedliwościkrystaliczne struktury doskonalenia, dla dobra świętego roju,

dla zdrowia wspólnoty bezinteresownie oddanych członków!

 

Ktoś podobny do Ciebie, mógłby się ze mną sprzeczać, przekonując mnie o niewinności konkretnego człowieka, który w wyrazie swojej niekontrolowanej spontanicznej miłości łamie PRAWO.

Krótka byłaby to sprzeczka! Gryż Tryumf stanowiłoby moje proste pytania: Kto poniesie odpowiedzialność za zakażające bezprawie? Za przekraczane granice? Za chaos? Kto będzie składał klocki z dywanu po tej bezmyślnej zabawie?

– Jezus?

– Z Krzyża?

Czyż łamanie „Zasad“ nie osłabia bezwzględnie naszej moralności i postępu ducha ludzkości?

W obliczu nowej samoświadomości oraz Ogólnej Powszechnej Miłości

WIEMY

do CZEGO

doprowadziły chrześcijańskie patriarchalne brednie!

Nie mieszaj w głowach Borges! Stul pysk, bo to TY jesteś trupem.

(słaba, marna, chwiejna jednostka)

Nawet nie jesteś w stanie zadośćuczynić za rosnący makaron w mych ustach!

JA

TU i TERAZ

w imię DOBRA DLA ŚWIATA

każdej jednostce łamiącej PRAWO

WYDAJE MIŁOSIERNY

WYROK –

na NIE BYCIE GODNYM KARY cielesnej.

Dla Ciebie Borges!

Requiem!

Requiem aeternam dona eis, Domine: et lux perpetua luceat eis.Te decet hymnus, Deus, in Sion,
et tibi reddetur votum in Jerusalem: exaudi orationem meam, ad te omnis caro veniet.
Requiem aeternam dona eis Domine

Zdiecia Opowiadania do którego nawiazuje mój text:

J.L. Borges, Deutsches Requiem ze zbioru Alef

w tłumaczeniu

Andrzeja Sobol-Jurczykowskiego





2 Kommentare

  1. Nice post. I learn something totally new and challenging on sites I stumbleupon everyday. It will always be helpful to read articles from other writers and use something from other sites.

Kommentare sind geschlossen.